Wiele osób zastanawia się, czy warto ćwiczyć z workiem bez rękawiczek i chcą wiedzieć, czy dobrym pomysłem jest wykonywanie treningu bokserskiego z workiem bez bandaża i bez rękawiczek…
Ile razy słyszałem, jak faceci mówili:
„Trenujemy w samoobronie, na ulicy nie będziemy mieć rękawiczek, więc powinniśmy pracować jak w rzeczywistości.”
Brzmi dobrze i prawdziwie, prawda?
No cóż, to kompletny nonsens i pomysł jest błędny. Wyjaśnię to…
Kości nadgarstków i stawów, w tym nadgarstka, wymagają ochrony.
Są to małe kości i nie można ich uderzać niezliczoną ilość razy przed czymś twardym bez ich uszkodzenia.
Praca w worku bez bandaży i wyściółek będzie powodować bóle stawów, uszkodzenia, bóle nadgarstków, a także łokci i barków oraz uszkodzi tkankę łączną w tych obszarach.

Skóra oczywiście zostanie zraniona i złuszczona pod wpływem tarcia ciężkiego worka, a później może nawet dojść do poważnej infekcji.
Kiedy ćwiczysz pracę gołymi rękami, technika będzie nieprawidłowa. Ból, który odczuwasz, sprawi, że zmienisz technikę, za pomocą której uderzasz, aby pokonać ból. W rzeczywistości przenosisz problem na inne obszary dłoni.
Bez odpowiedniego sprzętu będziesz pracować znacznie rzadziej. I będziesz uderzał w znacznie słabszy sposób.
Zastąpisz prawidłową technikę przezwyciężania bólu gorszą techniką.
Podsumowując…
Praca na torbie gołymi rękami będzie skutkować pracą znacznie mniej intensywną i znacznie mniej poprawną oraz znacznie bardziej niebezpieczną dla zdrowia.
Jeśli chcesz „utwardzić” skórę i „ucisnąć” kości (co i tak ma miejsce w przypadku kości, rękawiczki ze względu na ilość uderzeń i siłę w rękawicach) raz na kilka dni możesz pracować na worku gołymi rękami, utrzymując technikę, podczas gdy trener sprawdza, czy nie robisz bzdur.
Zapomnij o legendach…
Jeśli pracujesz nad workiem 3 razy w tygodniu po co najmniej 45 minut za każdym razem, nie da się tego zrobić dobrze bez sprzętu ochronnego.
Podsumowując, posłuchaj doświadczeń życiowych pokoleń bokserów, a nie miejskich legend.
